Archive for the ‘Porady’ Category

Sesja firmowa – trening

Październik 1, 2010

Wstąpiłem po pracy do znajomych do firmy na sesję próbną, która poprzedzić ma tę właściwą. Cel – obfotografować firmę, pracowników. Jak się po 1,5 godziny zdjęć okazało – wiele kadrów traktować można nie jako próbne, ale wręcz docelowe. Klikając dowolny obrazek przenosimy się do galerii z wybranymi 50 sztukami.

Info techniczne:

Zdjęcia na dworze były relatywnie proste – chociaż pogoda była nienajlepsza, dobłyskiwanie przez parasolkę pomogło. Znacznie gorzej w magazynach – mieszanka światła żarowego i sodowego była zabójcza – też dobłyskiwałem, na lampie filtr CTO (choć i tak różnie to wychodziło). Generalnie balans bieli na okolice 2000K ! Do portretów głównie 50/1.4 i ISO w okolicach 1000-1500.

Jeżeli chodzi o szersze kadry, miałem tylko Samyanga 14/2.8 i nim powalczyłem. Również dużo postprocessingu – szczególnie w zakresie balansu bieli, kolorystyki, wyciągania cieni i niestety prostowania. Samyang trochę wygina linie proste i to przy takich zdjęciach widać. Do tego również bajery typu – motion blur na dwójce (tutaj jest „making of” – jak widać nawet z FX automagicznie nic nie powstaje) oraz na czwórce panorama (ponad 20 zdjęć).

Do napisania poniższego tekstu nakłonił mnie jeden z kolegów na forum, który pytał o pracę z lampami w terenie. Interesowało go jak w praktyce dobierać ustawienia aparatu i lampy, tak aby korzystać z trybu manualnego i uzyskiwać w pełni kontrolowane wyniki. Przedstawiam moją odpowiedź w tym temacie.

Kliknij tytuł lub obrazek, aby przeczytać całość.

Lightroom 2 Presets

Lipiec 30, 2009

Identyczny tytuł ma wątek na Forum Nikona, który polecam – jest tutaj. Generalnie chodzi o presety w Adobe LR – znalazłem wiele ciekawych, które moim zdaniem dają duże możliwości „od ręki”, bez kombinowania i kręcenia suwakami.  Przykłady ze strony PresetsHeaven. Opracowałem też trochę własnych ustawień – polecam podobne działania. Naturally BW i Edgy Church w akcji (1 i 3 to zdjęcia źródłowe):

On assignment

Kwiecień 30, 2009

Kolega z redakcji, dokładniej Robert, naczelny Elektronika, napisał mi rano SMS – czy mógłbyś wziąć do pracy aparat ? Skoro taka była jego prośba, zapakowałem wszystko co miałem – od szkiełek po statywy i parasolki. Okazało się, że przychodzi do niego gość, z którym przeprowadzał będzie wywiad, i chodzi o zrobienie mu zdjęcia. No więc przeszedłem się do samochodu po graty i ustawiłem… (kliknij tytuł, aby czytać dalej)

Nie wolno przy silnym słońcu, bo będą cienie, nie wolno pod słońce, bo będzie katastrofa. Taką mantrę słyszało wielu z nas. Tymczasem im więcej człowiek robi zdjęć, tym bardziej lubi eksperymentować. Może zamiast błysnąć przez parasolkę zastosować światło twarde, bezprośrednio z lampy błyskowej, lub właśnie zrobić zdjęcie pod słońce. I jeszcze dodać do tego szeroki kąt, który takie kadry niezbyt lubi !

Dzisiaj opowieść nie będzie zbyt długa, ale ponieważ zabrałem się za porządki z tym, co miałem na dysku, zacząłem przetwarzać również zdjęcia z mojego (chyba) pierwszego większego wyjścia z parasolką. Małżonka Ola, jedna parasolka i ogród saski w centrum Warszawy. A no i oczywiście słońce. Dużo słońca. (czytaj dalej poniżej)..

.

.

.

Świat na okrągło

Marzec 22, 2009

.

Czy ktoś powiedział, że Sigmą 30/1.4 nie można zrobić panoramy ? Można, i to nie tylko panoramę, ale też coś więcej !

Znalazłem na dysku zdjęcie zrobione w Chicago w 2007 roku i postanowiłem dokonać jego pewnej modyfikacji. Ostatnio widywałem kilka różnych „planetek” w Internecie i stwierdziłem, że warto samemu spróbować.  Nie jest to może perfekcyjna „planetka”, gdyż nie powstała z połączenia wielu zdjęć, ale na dobry początek taka „pół-planetka wystarczy”.

(czytaj dalej poniżej)

.

.

.

Zdjęcia na lotnisku w Monachium zrobiłem latem zeszłego roku. Miejsce to jest świetne do fotografii architektury, co zresztą widać na zdjęciu. Przez długi czas jednak NEFy leżały sobie na dysku, a ja nie wiedziałem co zrobić, aby wyglądały tak, jak to miejsce widziałem na własne oczy tego dnia. (czytaj dalej poniżej).

Słyszałem kiedyś, że dobrze jest, gdy portret pokazuje nie tylko osobę, ale też coś więcej – gdy opowiada jakąś historię. Niedawno zrobiłem pewne zdjęcie, które, jak potem stwierdziłem, spełnia ten warunek. Problemem było tylko jedno – w żadnym razie nie przypominało tego obok. Było niedoświetlone, a kolorystykę zrujnowały pomarańczowe ściany. Po raz kolejny z pomocą przyszedł format RAW.

OK, żeby nie przedłużać -  jedziemy z plikami. Na codzień nie korzystam z JPG (tzn. podczas robienia zdjęć), ale że były imieniny i nie byłem pewien swoich umiejętności, włączyłem asekuracyjnie też JPG. No i wyszło to, co wyszło… (czytaj dalej poniżej).


.