Archive for Kwiecień, 2009

Nowy, lekki layout

Kwiecień 30, 2009

Zacząłem pracę nad zmianą wyglądu galerii. Nie wiem czy dobrze, czy nie, ale chciałem coś na wiosnę odmienic. Niestety przerwały mi jak zawsze obowiązki domowo-zawodowe, ale kilka galerii jest już dostępnych w nowym layoucie – osoby, przyroda, wydarzenia i rodzina. To druga zmiana po wprowadzeniu innego przeglądania zdjęć (patrz wpis o Wielkanocy).

On assignment

Kwiecień 30, 2009

Kolega z redakcji, dokładniej Robert, naczelny Elektronika, napisał mi rano SMS – czy mógłbyś wziąć do pracy aparat ? Skoro taka była jego prośba, zapakowałem wszystko co miałem – od szkiełek po statywy i parasolki. Okazało się, że przychodzi do niego gość, z którym przeprowadzał będzie wywiad, i chodzi o zrobienie mu zdjęcia. No więc przeszedłem się do samochodu po graty i ustawiłem… (kliknij tytuł, aby czytać dalej)

Z małym poślizgiem …

Kwiecień 30, 2009

Z małym, ale akceptowalnym przecież poślizgiem, publikuję zdjęcia z Wielkanocy. Trochę pstryków, za które już zjechano mnie na Nikon Forum … Na zachętę zdjęcie małżonki. Ponoć wyszło mi nienajgorzej … (uwaga – jeżeli widzisz na policzku przepał, to czas skalibrować monitor).

Zdjęcia ze śniadania są tutaj. Miłego przewijania !

Wiosna !

Kwiecień 19, 2009

Chciałem napisać trochę więcej w temacie zaczętym post wcześniej, ale nawał pracy w pracy pokrzyżował moje plany. Napewno coś niedługo będzie ciekawego, błyskanego, tymczasem zapraszam do przejrzenia zdjęć Wielkanocnych. A żeby nie było tylko suchego tekstu, na okoliczność wiosny jedno zdjęcie z dzisiejszej słonecznej niedzieli.

Nie wolno przy silnym słońcu, bo będą cienie, nie wolno pod słońce, bo będzie katastrofa. Taką mantrę słyszało wielu z nas. Tymczasem im więcej człowiek robi zdjęć, tym bardziej lubi eksperymentować. Może zamiast błysnąć przez parasolkę zastosować światło twarde, bezprośrednio z lampy błyskowej, lub właśnie zrobić zdjęcie pod słońce. I jeszcze dodać do tego szeroki kąt, który takie kadry niezbyt lubi !

Dzisiaj opowieść nie będzie zbyt długa, ale ponieważ zabrałem się za porządki z tym, co miałem na dysku, zacząłem przetwarzać również zdjęcia z mojego (chyba) pierwszego większego wyjścia z parasolką. Małżonka Ola, jedna parasolka i ogród saski w centrum Warszawy. A no i oczywiście słońce. Dużo słońca. (czytaj dalej poniżej)..

.

.

.